Historia Śląska nie rozpoczęła się w momencie przyłączenia go do Państwa Polan, ani w momencie przybycia na te tereny plemion celtyckich, germańskich czy słowiańskich.

Wehikułem czasu po śląskiej prehistorii

Na początek naszej podróży w czasie cofnijmy się w czasie o – bagatela – pół miliarda lat. Śląsk, wraz z całą Europą, jest częścią superkontynentu Pangei. Znajdujemy się w pobliżu …równika więc jest bardzo gorąco. W morzach i oceanach właśnie rozkwita życie. Pojawiają się coraz to nowe gatunki bezkręgowców i od czasu do czasu – gdy morze zalewa Śląsk – kolonizują śląską ziemię. Wśród tych „śląskich” bezkręgowców wymienić trzeba trylobity, morskie stawonogi o spłaszczonym ciele, przykryte wapiennym pancerzem, wielkości od kilku do 70 cm. Skamieniałe trylobity zostaną znalezione w odwiercie w Goczałkowicach. Ruchy tektoniczne powodują trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów. Jednocześnie wypychają Śląsk w kierunku północnym w trwająca kilkaset milionów lat drogę.

300 mln lat temu – las karboński

Wciąż jest gorąco i w tym gorącym klimacie pojawiają się w olbrzymich ilościach olbrzymie paprocie i skrzypy, które zarastają coraz większą część Górnego Śląska. W powietrzu latają olbrzymie, półmetrowe ważki, a na ziemi chodzą metrowe krocionogi i skorpiony. Powietrze zawiera nawet 30% tlenu więc dochodzi do częstych pożarów wywołanych piorunami. Pożary nie są jednak w stanie strawić w całości karbońskiego lasu. Obumierające skrzypy i paprocie przewracają się i pod wpływem ciężaru następnych drzew są coraz bardziej miażdżone. Jednocześnie wciąż dochodzi do zalewów morza i w tym beztlenowym środowisku, przy olbrzymim ciśnieniu, ze szczątków roślin tworzy się węgiel kamienny, który w dalekiej przyszłości stanie się największym bogactwem Górnego Śląska. Na razie jednak nie jest niczym niezwykłym. W tym samym czasie dochodzi do fałdowań powierzchni. Wypiętrzają się Sudety, a na jego wschodnim przedpolu, od dzisiejszego Raciborza po Kraków, pojawia się zapadlisko.

230 mln lat temu – Górny Śląsk pełen dinozaurów

Śląsk jest częścią kontynentu Laurazji. Klimat nadal upalny, monsunowy. Po śląskiej ziemi nie biegają już gigantyczne bezkręgowce. Spotkać za to można przodka dinozaurów, choć według niektórych opinii nie jest to przodek ale raczej najstarszy dinozaur świata. Należący do archozaurów Silezaurus opolensis zamieszkuje prawdopodobnie większość Górnego Śląska. Skamieniałości około 20 osobników odkryte zostaną pierwotnie w podopolskim (stąd nazwa gatunku) Krasiejowie, ale jedną z kości znajdą w Woźnikach w powiecie lublinieckim. Dinozaurów na Śląsku jest więcej. W Lisowicach pod Lublińcem naukowcy znajdą szczątki zwierzęcia, którego przynależność do dinozaurów – w przeciwieństwie do silezaura – nie podlega żadnej dyskusji. To duży, 4-5-metrowy, przodek tyranozaura. Nazwą go roboczo „Smokiem z Lisowic”, a później – nie wiedzieć czemu – nadają mu nazwę gatunkową „smok wawelski”. Śląski smok poluje właśnie na innego gada, ssakokształtnego dicynodonta, którego szczątki znajdą w jego pobliżu. Obydwa gatunki staną się światową sensacją paleontologiczną. Smok, jako typowy dinozaur, powinien pojawić się na świecie parę-paręnaście milionów lat później, a dicynodont – z kolei – paręnaście milionów lat wcześniej powinien wymrzeć. Choć dinozaury będą panować na Ziemi przez kolejne 160 mln lat, to innych gatunków na razie na Śląsku nie znaleziono.

27 mln lat temu – wulkan na Górnym Śląsku

Nie ma już Laurazji. Europa powoli nabiera znanych nam kształtów. Na Śląsku uaktywnia się i wypiętrza na nizinnej równinie wulkan. Tak powstaje Góra Świętej Anny. Choć krater dość szybko (po milionie lat) się zapada, to po kolejnych 5 milionach w jego obrębie powstaje kolejny wulkan. Tymczasem na południowym wschodzie wypiętrzają się Beskidy.

3 mln lat temu – początek epoki lodowcowej

W Afryce nasz przodek właśnie schodzi z drzewa. Tymczasem Europa wkracza w okres naprzemiennego oziębienia i ocieplenia klimatu. Lądolód kilkukrotnie się powiększa i cofa. Dwukrotnie dochodzi do Śląska, raz wkraczając nawet na Bramę Morawską. Możliwe, że na Śląsku pojawia się w tym czasie neandertalczyk. Jego szczątki zostaną odkryte na Morawach, a w roku 2010 również w Jaskini Stajnia na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Wielce prawdopodobne, że dostał się tam właśnie przez Śląsk.

Zegar w naszym wehikule wskazuje „35 tys. lat temu”. Pojawia się na Śląsku kolejny gatunek – homo sapiens sapiens. Ale to już kompletnie odrębna opowieść…

Facebook