Świąteczne tradycje mają na Śląsku szerszy i głębszy charakter niż w innych regionach

Mikołaj kontra Dzieciątko a sprawa śląska

 

Obecnie w centrach handlowych świąteczny nastrój poczuć można niemal już na początku listopada. Tradycyjnie jednak dopiero początek Adwentu rozpoczynał okres przedświąteczny. Spinał ze sobą dwie daty – 6 i 24 grudnia – szczególnie wyczekiwanych przez dzieci dni. W owe dni dzieci otrzymują prezenty, jednakże w zależności od kraju i regionu, różne postacie przynoszą podarki. Na Górnym Śląsku jest to Święty Mikołaj (6 grudnia) i Dzieciątko (w Wigilię Bożego Narodzenia).

nicholas

Kiedyś Gwiazdka, dziś Mikołaj

Starsi czytelnicy pamiętają z pewnością, że przed rokiem 1989 r. w mediach królowała Gwiazdka jako „doręczyciel” świątecznych prezentów. I zauważyli również, że w nowych uwarunkowaniach ustrojowych dziennikarze telewizyjni czy radiowi zapomnieli nagle o Gwiazdce i zaczęli promować Mikołaja jako wigilijnego darczyńcę. Powód takiego działania był oczywisty – komercyjnie wykorzystywał popularny obraz grubego, amerykańskiego „krasnala” w czerwonej czapce, wślizgującego się przez komin wprost pod obwieszoną bombkami choinkę. Takie podejście jeszcze bardziej rozminęło się ze tradycyjnymi obrzędami na Śląsku. Wszak tutaj Mikołaj przychodzi 18 dni wcześniej.

A jak jest gdzie indziej?

W Wielkopolsce i na Kaszubach prezenty w Wigilię przynosi Gwiazdor, w Małopolsce – Aniołek lub Gwiazdka, na Mazowszu – Mikołaj. Zdarza się, że w niektórych rodzinach Mikołaj przychodzi dwukrotnie. W takim wypadku w nocy z 5 na 6 grudnia wkłada prezenty do wypolerowanych butów bądź dużych skarpet. Wskutek ofensywy komercyjnego Mikołaja, lokalne obyczaje uległy jednak w ostatnim okresie znacznemu osłabieniu. Wydaje się, że na tle Gwiazdki, Gwiazdora czy Aniołka, nasze śląskie Dzieciątko trzyma się jeszcze wyjątkowo dobrze. Choć z pewnością ono również ciężko odczuło starcie z medialnym Mikołajem.

Tylko tradycja czy funkcja wychowawcza?

Na Śląsku wizyta Świętego Mikołaja 6 grudnia zdecydowanie różni się od wkładania prezentów do skarpet czy pod choinkę. Najważniejszą zmianą jest fakt, że dzieci stają „oko w oko” z Mikołajem. Mogą z nim porozmawiać, dotknąć, czasem pociągnąć za brodę celem sprawdzenia jego autentyczności. I niemal zawsze spotkanie takie jest dla nich olbrzymim wydarzeniem. W wielu rodzinach wizyty Świętego Mikołaja wykorzystuje się wychowawczo. Mikołaj nie tylko obdarowuje dzieci prezentami, ale może również je ukarać. Przed kilkudziesięciu laty zdarzało się, że Święty Mikołaj miał pomocników w postaci jednego-dwóch diabłów, którzy wyręczali go w rozdzielaniu kar cielesnych. Gdy dziecko nie zasłużyło Christmasna karę cielesną, ale nie zasłużyło również na prezenty, mogło otrzymać „hasie i ôszkrabiny” czyli popiół z pieca i obierki. Każde dziecko starało się więc pokazać się przed Mikołajem z jak najlepszej strony. Z wychowawczego punktu widzenia jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż anonimowe podkładanie prezentów w różnych miejscach.

Śląskie dzieci odwiedza sam Bóg, nie posłaniec

Dzieci coraz częściej dostrzegają różnice pomiędzy śląskimi bożonarodzeniowymi obrzędami, a medialnym efektem komercjalizacji Świąt. Nie powinniśmy wówczas zapominać, że Dzieciątko, które w Wigilię przynosi prezenty na Górnym Śląsku to nikt inny jak nowo narodzony Jezus, a więc Bóg. To zdecydowana różnica w stosunku do innych regionów, gdzie prezenty przynosi – co najwyżej – boży posłaniec w osobie Świętego Mikołaja. Dziecko tę różnicę zauważy.

Bożonarodzeniowe obyczaje jako element budowy śląskiej tożsamości

Śląska grupa etniczno-narodowa pozbawiona jest typowych elementów rozwoju świadomości narodowej. Śląska historia, literatura, język wciąż nie są w minimalnym nawet stopniu
obecne w szkole. Dlatego też sfera obyczajowości, zwyczajów związanych z okresem Bożego Narodzenia ma zdecydowanie większe znaczenie niż w przypadku narodów posiadających instytucjonalne narzędzia krzewienia swojej kultury. Powinniśmy więc dbać o wyniesione z domu zwyczaje o wiele intensywniej niż mieszkańcy innych regionów. I choć walka z globalizacją i komercjalizacją jest niezwykle trudna, to jednak szansa na kultywowanie naszych tradycji jest większa niż gdziekolwiek indziej.

1385678152

Facebook