Fenomen piekarskiego wzgórza

Ślązacy od dawna postrzegani byli jako lud bardzo religijny. Być może jest to obecnie tylko stereotyp, ale istnieją na Górnym Śląsku dwa miejsca, które wciąż skutecznie bronią tezy o tradycyjnej pobożności Ślązaków. Chodzi oczywiście o sanktuaria na Górze Św. Anny i w Piekarach Śląskich. Ze względu na geograficzną bliskość, to drugie miejsce, było i jest szczególnie popularne wśród mieszkańców przemysłowej części Górnego Śląska. I to dzięki pielgrzymującym tu przez dziesięciolecia robotnikom reprezentującym wszelkie możliwe gałęzie górnośląskiego przemysłu, z górnikami i hutnikami na czele, Matka Boska Piekarska stała się też Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej.

Początki popularności maryjnego kultu w Piekarach wiązać trzeba z epidemiami, które w XVII wieku wybuchały w pobliskich Tarnowskich Górach a także w Pradze i Hradec Králové. Wiek XIX, „złoty wiek Śląska”, który uczynił górnośląską ziemię bogatą przyniósł również negatywne, stricte społeczne w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, zjawiska. Rozwój przemysłu wymagał dodatkowych rąk do pracy, co pociągało za sobą napływ ludności z innych krajów. Wraz z przybyszami napływały na Śląsk również nieznane wcześniej obyczaje, np. zastąpienie tradycyjnego w Czechach i na Śląsku napoju alkoholowego – piwa, mocniejszym trunkiem. To z kolei, w połączeniu z innym negatywnym zjawiskiem epoki industrializacji (ciężka, wielogodzinna i niebezpieczna, pełna śmiertelnych wypadków, praca) przyczyniło się do uciekania przez wielu Ślązaków przed życiowymi problemami „do kieliszka”. Na kolejne fale alkoholizmu wśród Ślązaków, odpowiedział ówczesny proboszcz piekarskiej parafii, ks. Jan Ficek (Fiecek), organizując w latach 40-tych XIX wieku Towarzystwo Trzeźwości, do którego zapisywali się zarówno mieszkańcy Piekar jak i pielgrzymi. Kampania antypijacka zakończyła się ogromnym sukcesem. Nawet, początkowo nieufna wobec tej akcji, administracja państwowa zaczęła ją propagować. Landrat bytomski (starosta powiatu bytomskiego) odnotował, że w powiecie nastąpił wyraźny spadek przestępstw, na ulicach widziało się znacznie mniej pijanych, a w hutach, kopalniach i innych zakładach nastąpiła wyraźna poprawa dyscypliny pracy.

Związany z akcją na rzecz trzeźwości wzrost ruchu pątniczego sprawił, że stary, drewniany kościółek z 1303 r. stał się za mały. Podjęto więc decyzję o budowie w jego miejscu nowego, murowanego kościoła, który 22 sierpnia 1849 r. został konsekrowany przez biskupa wrocławskiego, kardynała Melchiora Dipenbrocka. Eklektyczna, zwieńczona dwoma 60-cio metrowymi wieżami świątynia, została w późniejszym okresie rozbudowana o dwie kaplice, które w 1925 r. połączono z nawą główną. Dopełnieniem dzisiejszego wyglądu piekarskiego sanktuarium była budowa Kalwarii na wzgórzu Cerekwica, u stóp którego stoi piekarska bazylika. Pomysłodawcą był ksiądz Ficek (Fiecek), ale realizacja tych planów związana jest z jego następcami – ks. Bernardem Purkopem, ks. Leopoldem Nerlichem i ks. Karolem Nerlichem (bratem Leopolda). Na prawie 10 hektarach powstało 14 kaplic Drogi Krzyżowej, 15 kaplic różańcowych i 11 innych, związanych z życiem Chrystusa i Jego Matki a także 5 ambon (kazalnic) i – na samym szczycie wzgórza – kościół Zmartwychwstania Pańskiego. Cała Kalwaria wraz z kościołem została konsekrowana w obecności 175 tysięcy wiernych 21 czerwca 1896 r. przez wrocławskiego biskupa, kardynała Jerzego Koppa.

Działalność proboszcza Ficka (Fiecka) zmieniła na zawsze charakter piekarskiego sanktuarium. Tak bardzo uwypuklony wówczas społeczny aspekt pielgrzymek ludu górnośląskiego przed oblicze Piekarskiej Panienki stał się swego rodzaju symbolem wyróżniającym Piekary spośród innych sanktuariów. Ślązacy zanosili tam swoje modlitwy, które pomagały im głównie w rozwiązywaniu codziennych, życiowych problemów, a nie były – jak w przypadku innych miejsc kultu – prośbami o cuda.

Okres II Wojny Światowej zakłócił religijną obrzędowość na Górnym Śląsku, ale już w dwa lata po jej zakończeniu zorganizowana została pielgrzymka stanowa mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich. Od tego czasu co roku, w ostatnią niedzielę maja, ściągają przed obraz Piekarskiej Pani, dziesiątki tysięcy pielgrzymów i choć w sierpniu, w „starym” terminie pielgrzymek odbywa się pielgrzymka kobiet i dziewcząt, to jednak majowe spotkanie stało się sztandarowym wydarzeniem piekarskiego sanktuarium.

Kardynał August Hlond, pierwszy biskup diecezji katowickiej, powiedział kiedyś: „Ktokolwiek dochodzi przyczyny głębokiej wiary ludu śląskiego, musi pójść do Piekar – tu przeszłość łączy się z przyszłością”. Tak więc w Piekarach wciąż tę religijność dojrzymy.

Facebook